Wśród wielu rozwiązań przeznaczonych do przechowywania drewna, na uwagę bez wątpienia zasługuje Woodbee.
Kto z mieszkańców dużych miast nie marzył czasem o oderwaniu się od zgiełku, niepotrzebnego pośpiechu, klaksonów, wiecznych korków, smogu i natłoku informacji, którymi jesteśmy atakowani ze wszystkich stron? Ilu z Was pragnęło wyłączyć telefon i zaszyć się gdzieś w lesie, bez dostępu to telewizji i Internetu?
Jeszcze do niedawna właściciele domów, pamiętających czasy PRL-u, marzyli o remoncie, patrząc na mało estetyczne sieci, pnących się wzdłuż i w poprzek ściany, rur. Tymczasem dzisiaj niektóre współczesne trendy zmierzają w kierunku zaaranżowania dość surowych, mniej lub bardziej industrialnych, wnętrz. W takich realizacjach może ujrzeć światło dzienne wszystko to, co wcześniej pozostawało ukryte w ścianie, między innymi rury podłączeniowe kominka.
Trzy lata temu burmistrz włoskiego miasteczka Furore zakazał trzymania figur krasnali w ogrodach, argumentując decyzję słowami: "Nie można pozostać bezczynnym wobec triumfu złego gustu". Na szczęście coraz więcej posiadaczy ogrodów traktuje ten dawny hit jako współczesny kit i pragnie w swoim ogrodzie czegoś... niepowtarzalnego. Taką rzeczą z pewnością są wykonane ręką artysty, inspirujące ogrodowe paleniska. W zależności od potrzeb można spalać w nich drewno, propan, etanol lub gaz ziemny.
Myśląc o Alpach, każdy z nas z pewnością ma przed oczyma jeden obraz - wysokie góry z ośnieżonymi szczytami i malownicze łąki z drewnianymi chatami o strzelistych dachach. Właśnie ten typ budownictwa, tak charakterystyczny dla szwajcarskich rejonów górskich, został nazwany stylem chalet lub po prostu alpejskim.